Menu


Porozmawiajmy o...






|
Najnowszy wpis
Porozmawiajmy o mediach
Według dość powszechnego mniemania na mediach znają się wszyscy. To może ja też się znam... trochę. Z drugiej strony dlaczego relacja media - odbiorca ma być wyłącznie monologiem. Internet stwarza możliwość aby była choć trochę dialogiem. A zatem spróbuję?
Po 89 roku trudno przecenić atrybuty wolności mediów. Niestety, jest i przegięcie w drugą stronę. Ludziom mediów za bardzo uderzyło do głowy miano CZWARTEJ WŁADZY. Mediom nie wystarcza już opisywanie i komentowanie otaczającej rzeczywistości. Muszą ją po swojemu kreować, szkoda, że w tak kiepskim stylu. To wielka sztuka dużo gadać nie mając wiele do powiedzenia. Jednak najwięcej szkody czynią nieszczęsne NEWSY. Powodzie i trąby powietrzne, katastrofy komunikacyjne, budowlane i przemysłowe, skandale obyczajowe-to media "lubią" najbardziej. Ileż zatroskania i współczucia wylewa się z ekranu telewizyjnego. Do następnego newsa, naturalnie. O poprzednich trzeba szybko zapomnieć skoro nowe czekają.
W poszukiwaniu jak największej ilości widzów media wymyśliły kanały informacyjne np. TVN24. Ilość informacji, jaka spływa do redakcji telewizyjnych jest niewystarczająca, także jakościowo, aby zaspokoić potrzeby odbiorców. Oczywiście, chodzi tu o informacje interesujące, przydatne i sprawdzone. Telewizja informacyjna, nie wiadomo dlaczego, ma u widza wytworzyć wrażenie nie wyczerpanej rzeki informacji. Dużo i szybko-skutek fatalny. Morze głupstw podawanych na okrągło. W relacjach ze zdarzeń armia reporterów wyszkolona na przyspieszonych kursach i namiętnie kalecząca język polski koniecznie swoje banały musi wyrzucać z siebie spod gmachów urzędów i instytucji, których sprawa dotyczy. Prawdziwym majstersztykiem jest konto kontakt@tvn24.pl Tysiące telefonów komórkowych z tzw. aparatami fotograficznymi znajduje zastosowanie. Koszty żadne, a ludziska niech się cieszą, że ich obrazki pokazują w telewizorze.
Najbardziej odpędza myślącego i czującego widza od ekranu telewizyjnego relacja media-polityka. To jednak temat bardzo szeroki i na inną okazję.
Dlaczego nie lubię telenowel?
Nie chcę się rozpisywać o telenowelach jakie są banalne i głupie ale bardziej intryguje mnie ich sposób powstawania. Po owocach można dociekać osobowości scenarzystów (nie mylić z pisarzem) Wyobrażam sobie to tak: po wypiciu kilku piwek, a w wersji PRIMA SORT kilka szklaneczek koniaku lub whisky zaczyna się tworzyć prawdziwe życie. Rodzą się, najpierw na papierze, te wszystkie przemarsze z pokoju do kuchni i tam w skupieniu parzenie herbaty, wspaniałe dialogi przerywane dźwiękami telefonów komórkowych. Telefony komórkowe grają w polskich serialach bardzo ważną rolę, główną rolę, nawet tą najgłówniejszą.
Kiedyś namówiła mnie żona na wspólne obejrzenie jednego z odcinków "M jak miłość". Na koniec gdy przez ekran przebiegły napisy, końcowa lista płac ZA UDZIAŁ WZIĘLI ponownie ukazała się para bohaterów: Małgorzata Pieńkowska i Cezary Morawski, którzy odgrywali małżeństwo przechodzące kryzys. Poprosili widzów o SMSy czy mają się pogodzić czy nie. To mnie ostatecznie powaliło. Jak to dobrze, że za czasów Szekspira nie było telefonów komórkowych. Strach pomyśleć, gdyby Hamlet z rampy sceny miał prosić widzów o SMSy w kwiestii BYĆ ALBO NIE BYĆ.
Mój pierwszy krok w solidarności z radiową DWÓJKĄ -opublikowanie protestu
P r o t e s t !
Kultura w zagrożeniu!
8 lipca radiowa Dwójka zamilknie na 24 godziny.
To protest przeciwko dramatycznemu spadkowi finansowania jej misji.
Pogarszająca się sytuacja finansowa Programu zmusiła nas do wyjątkowej formy protestu. To apel, który kierujemy do słuchaczy, naszych przyjaciół, do środowisk twórczych, kolegów dziennikarzy i tych, którzy decydują o losie publicznych mediów.
My - zespół Programu 2 Polskiego Radia, nie godzimy się na degradację najważniejszych elementów misji radia publicznego. Naszą działalność kulturalną i edukacyjną prowadziliśmy zawsze z pełnym zaangażowaniem i na najwyższym poziomie. Pogarszającą się sytuację finansową traktowaliśmy dotąd jako przejściowe kłopoty.
Dzisiejszy stan debaty o mediach publicznych odebrał nam nadzieję na rozwiązanie problemu w najbliższej przyszłości. Uwaga opinii publicznej jest kierowana niemal wyłącznie na problemy telewizji i na spory polityczne. Mamy wrażenie, że głos kultury jest w dyskusji lekceważony, a nasza działalność - pomijana i przemilczana.
Brak gwarancji stabilnego finansowania Polskiego Radia uderza przede wszystkim w Program 2, w całości utrzymywany ze środków publicznych. W tym roku nie stać nas już na organizację Festiwalu Muzycznego Polskiego Radia, z anteny znika twórczość współczesna, zarówno literacka jak i muzyczna. Nie mamy pieniędzy na zaplanowane nagrania i koncerty, nie możemy wesprzeć prestiżowych festiwali, które dotąd współorganizowaliśmy. Nawet nasza zgoda na radykalne zmniejszenie honorariów dziennikarskich nie rozwiązała tej trudnej sytuacji. Przed nami jubileuszowy Rok Chopinowski. Tradycja Polskiego Radia od początku istnienia zobowiązuje nas do włączenia się w jego organizację. W obecnej sytuacji finansowej wydaje się to nierealne.
Program 2 Polskiego Radia nie nadaje reklam, naszej działalności nie sposób powierzyć mechanizmom rynku. W krajach o rozwiniętej gospodarce rynkowej istnieją sprawdzone metody utrzymywania działalności takich programów, jak nasz. Tym większy niepokój budzi w nas brak jednoznacznych deklaracji osób, które decydują o losie polskich mediów.
Nie godzimy się na marginalizowanie kultury!
8 lipca Dwójka zamilknie, zwracając w ten sposób uwagę na kwestie pomijane w debacie publicznej.
Na antenie - przez całą dobę - podawany będzie jedynie następujący komunikat:
Szanowni Państwo,
to jest akcja protestacyjna Zespołu Programu 2.
Nasze istnienie jest zagrożone między innymi na skutek dramatycznie zmniejszających się wpływów z abonamentu.
Tylko stabilne finansowanie pozwoli zachować na dotychczasowym poziomie naszą ofertę muzyczną, literacką i publicystyczną.
Tylko zapewnienie środków odpowiadających zakresowi pełnionej przez nas misji kulturalnej i edukacyjnej uchroni nasz Program przed nadaniem w najbliższym czasie ostatniej audycji: Requiem dla Dwójki.
Nie skazujmy radia publicznego na milczenie.
Prosimy o solidarność z naszym protestem. Niech każdy zrobi to, co może.
Można:
- zapłacić abonament
- skontaktować się ze swoim posłem
- napisać lub powiedzieć o nas w innych mediach
- pamiętać o Dwójce w sejmowych debatach
Można też do nas napisać:
dwojka@polskieradio.pl
FORUM >>>>>
Nie chcemy walczyć sami!
Zespół Programu 2 Polskiego Radia
|